Odkupiciel przychodzi na Syjon | World Challenge

Odkupiciel przychodzi na Syjon

David WilkersonSeptember 1, 1982

Przynoszę wam prorocze słowo od Pana. Odkupiciel Syjonu już niedługo ukaże się w Swojej chwale, w naszych czasach, w Swoim kościele!

"Pan przyjdzie jako Odkupiciel dla Syjonu i dla tych, którzy w Jakubie odwrócili się od występku - mówi Pan" (Izajasza 59:20).

Wizja proroka Izajasza ma się wypełnić. Bóg wkrótce przystąpi z zemstą ku tym, którzy przekręcili prawdę, i wszystkim, którzy zwrócili się ku pożądliwości. Izajasz mówił o kondycji kościoła w dniach ostatecznych:

"... prawda potyka się na rynku... Prawda się zapodziała, a ten, który unika złego, bywa plądrowany" (59:14,15).

"Widział to Pan i za złe to poczytał, że nie ma prawa" (wiersz 15).

Izajasz mówi do nas: "Niech będzie to wiadome, że prawda jest przekręcana i podeptana. Kościół Chrystusa został złożony w ofierze tym, którzy głoszą fałszywą naukę. Bóg jest niezadowolony, ponieważ nikt nie stanie i nie osądzi wypaczenia prawdy i sprawiedliwości."

Boży kaznodzieje siedzą sobie bezczynnie, podczas gdy prawdę rzuca się o ziemię. Kłamliwe duchy znalazły posłuch w kościele, i nikt nie staje przeciwko nim! Prawdziwi mężowie Boży odmawiają ich osądzenia. Dlatego też Sam Pan będzie je sądził! Odkupiciel Syjonu teraz podniesie się i osądzi cielesność, niegodziwość i pożądliwość - szydzenie z prawdy!

"Widział też [Pan], że nie ma nikogo i zdumiał się, że nikt nie występuje..." (Izajasza 59:16).

Gdzie są ci z rozróżnianiem duchów? Gdzie są ci, którzy pokażą ludziom prawdę? Prawda się rozpada i wydaje się, że tylko kilku to obchodzi czy martwi. A Pan zastanawia się dlaczego!

Odkupiciel już niedługo oblecze się w zemstę. Wkrótce przejdzie przez kościół z furią i świętością!

"Przyoblókł się w sprawiedliwość jak w pancerz i hełm zwycięstwa włożył na swoją głowę, przyoblókł się w szatę pomsty i odział się w płaszcz żarliwości. Według uczynków odpłaci: swoim przeciwnikom zawziętością, swoim wrogom odpłatą..." (Izajasza 59:17-18).

Kościele Jezusa Chrystusa, On przychodzi! On przychodzi do nas odziany w Swój pancerz świętości i Swój hełm zbawienia. Wkrótce w domu Bożym rozpocznie się zemsta, furia i sąd.

"Albowiem sądzić będzie Pan swój lud..." (5 Mojżeszowa 32:36 BG).

Uwierzcie w to, święci Boga! Coś nowego - coś potężnego - coś wiecznego - będzie wkrótce miało miejsce w Bożym domu! Będzie to nagłe i chwalebne!

Słyszeliście, że On potrząśnie wszystkim, czym da się potrząsnąć. Poprośmy teraz Boga o zrozumienie tego dlaczego nastąpi potrząśnięcie. Dlaczego zemsta i furia? I dlaczego sam Pan musi powrócić na Syjon? Dlaczego Pan weźmie tę sprawę z rąk Swoich sług i kaznodziejów i wykona pracę w Swojej suwerennej mocy?

To wszystko jest nam wyraźnie przedstawione przez proroków.

"... Gdy przypadnie nieprzyjaciel jako rzeka..." (Izajasza 59:19 BG).

W ciągu kilku ostatnich lat Szatan zalał kościół serią nowych doktryn - duchem pożądliwości i cielesności. Wylał demoniczną powódź cudzołóstwa, niemoralności i brudu!

Jan widział jak to nadchodziło. Ostrzegał:

"A gdy smok ujrzał, iż został zrzucony na ziemię, zaczął prześladować niewiastę, która porodziła chłopczyka... I wyrzucił wąż z paszczy swojej za niewiastą strumień wody, aby ją strumień porwał" (Objawienie 12:13-15).

To jest ostatni atak Szatana na najbardziej świętych i poświęconych Bożych ludzi. Jest on teraz zdecydowany zwieść nawet Bożych wybranych - resztkę, która wzywa imienia Pańskiego w prawdzie.

"... o ile można, zwieść wybranych" (Marka 13:22).

Daniel sugeruje, że Szatan będzie górą przez krótki czas:

"... ów róg prowadził wojnę ze Świętymi i przemógł ich, aż przyszedł Sędziwy i odbył się sąd i prawo zostało przyznane Świętym Najwyższego, i nadszedł czas, że Święci otrzymali królestwo" (7:21-22).

Czy Szatan zwycięża na chwilę? Wiemy, że na końcu bramy piekielne nie przemogą kościoła - ale czy on teraz zwycięża? Szatan ustanowił sobie przyczółek, warownię - w kościele! Wielu Bożych wybranych już teraz jest zwiedzionych! Szatan przyszedł z inną ewangelią. Paweł powiedział nam dokładnie w jaki sposób on wystąpi przeciwko świętym Bożym ludziom i zwiedzie ich:

"... wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości" (2 Koryntian 11:14-15).

"Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, pracownikami zdradliwymi, którzy tylko przybierają postać apostołów Chrystusowych" (2 Koryntian 11:13).

Warownią Szatana w kościele jest zastęp nauczycieli i kaznodziejów, którzy zostali przemienieni przez cielesną ewangelię! Przyszli jako najbardziej oświeceni kaznodzieje Pana! Wydają się być kaznodziejami Chrystusa. Przyszli jako kaznodzieje sprawiedliwości. Używają wersetów biblijnych. Wyganiają demony, uzdrawiają chorych w imieniu Pana i czynią wiele wspaniałych uczynków. Ale ich poselstwo jest inną ewangelią! Jest zwiedzeniem Szatana! Pochodzi z ciała - nie z Ducha!

Ci nauczyciele zostali tak zwiedzeni przez Szatana, że są ślepi względem tego co nauczają. Głoszą kłamstwa, wierząc, że są one prawdą. Nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że są narzędziami Szatana.

Właśnie teraz te fałszywe nauki Szatana przezwyciężają w kościele. Tłumy zgromadzają się na spotkaniach, by słuchać tej innej ewangelii - tej ewangelii ludzkiego "ego" i sukcesu. Ewangelia sukcesu podnosi się wysoko - jak na razie!

Obudźcie się, święci! Czy jesteście zwiedzeni? Czy zostaliście złapani w pułapkę nauczania anioła światłości, pochodzącego od Szatana? Czy zostaliście zmieceni przez powódź? Powróćcie do Słowa Bożego. Posłuchajcie ewangelii Chrystusa i osądźcie to co widzicie i słyszycie. Porównajcie to, co Jezus powiedział z tym, co oni mówią.

Biblia udowadnia, ponad jakikolwiek cień wątpliwości, że nowa ewangelia Szatana brzmi: "Zysk jest pobożnością"! Jest to pełne kompromisu poselstwo bez pokuty czy pobożności. Jest to ewangelia zysku. Oparta jest na przypuszczeniu, że czym pobożniejszy jesteś, tym więcej będziesz miał zysku. Posłuchajcie ostrzeżenia Pawła:

"Jeśli kto inaczej naucza i nie trzyma się zbawiennych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z prawdziwą pobożnością, ten jest zarozumiały, nic nie umie... wyzuty z prawdy, który sądzi, że z pobożności można ciągnąć zyski" (1 Tymoteusza 6:3-5).

Paweł woła: "Odwróćcie się od nich!" Z dala od tej innej ewangelii!

Posłuchajcie słów Jezusa. To jest prawdziwa ewangelia!

"... Błogosławieni ubodzy, albowiem wasze jest Królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz łakniecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was nienawidzić będą i gdy was wyłączą, i lżyć was będą, i gdy imieniem waszym pomiatać będą jako bezecnym z powodu Syna Człowieczego" (Łukasza 6:20-22).

A oto co mówi ewangelia na temat szukania rzeczy materialnych. Pochodzi to z ust Samego Pana:

"Ale biada wam bogaczom, bo już odbieracie pociechę swoją. Biada wam, którzy teraz nasyceni jesteście, gdyż będziecie cierpieć głód. Biada wam, którzy teraz się śmiejecie, bo smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą; tak samo bowiem czynili fałszywym prorokom ojcowie ich" (Łukasza 6:24-26).

Ta ewangelia zysku pogardza ubóstwem. Odrzuca biednych i pogardza nimi.

"Wy zaś wzgardziliście ubogim..." (Jakuba 2:6).

Jakub zdemaskował tę hipokryzję. Powiedział do nich:

"Bo gdyby na wasze zgromadzenie przyszedł człowiek ze złotymi pierścieniami na palcach i we wspaniałej szacie... zwrócilibyście oczy na tego, który nosi wspaniałą szatę i powiedzielibyście: Ty usiądź tu wygodnie, a ubogiemu powiedzielibyście: Ty stań sobie tam lub usiądź u podnóżka mego" (Jakuba 2:2-3).

Święci Boży, do jakiego stopnia możemy być ślepi? Czy taka jest ewangelia dla ginącego świata? Zysk równa się pobożności!? Wiara prowadzi do dobrobytu!? Biednym ludziom brakuje wiary!? Chrystus stał się biedny, abyśmy mogli stać się bogatymi - w dobra materialne? Weź - użyj swoją wiarę do zdobycia wszystkiego, czego tylko pragniesz!?

Miliard ludzi na ziemi jest bliskich zagłodzenia. Boże serce łamie się na widok płaczących matek, które kołyszą umierające z głodu niemowlęta z wydętymi brzuszkami. Miliony są bezrobotne. Ten świat zmierza ku Armagedonowi. Miasta już niedługo wybuchną buntem. Prześladowanie i ucisk nadchodzą. Elementy już wkrótce stopią się od żarliwego gorąca. Świat jest zapalony! Boży lud na całym świecie jest więziony, prześladowany, traci wszystkie swoje posiadłości.

Czy mam uwierzyć, że Duch Boży pośle Swoich prawdziwych sług do tego zdesperowanego, głodnego świata, by głosili sukces i powodzenie materialne? Kiedy ludziom nie wystarcza na jedzenie, czy Bóg wyśle do mnie poselstwo, że mam prawo domagać się większego domu czy lepszego samochodu? Czy powie mi to człowiek posłany od Boga? Tylko fałszywi nauczyciele obiecają mi zdrowie i bogactwo i pozwolą, by reszta świata zginęła!

O, nie - bracie, siostro. Zupełnie źle to pojęliśmy. Bogacz skończył w piekle, a właśnie biedny poszedł do nieba! Sam Jezus stał się biedny, abyśmy mogli być bogaci w wierze.

Posłuchajcie Pawła i uciekajcie od tych nauczycieli sukcesu i dobrobytu: "... tych się wystrzegaj" (2 Tymoteusza 3:5).

Nie obchodzi ich pokuta. Nie głoszą przeciwko grzechowi. Oferują błogosławieństwa bez pobożnego smutku. Akumulują dobra tego świata. Jak mogą troszczyć się o biednych, kiedy głoszą, że zysk jest pobożnością? Ich teologia nie wytwarza miłości do misji i troski o biednych tego świata.

Prorok Amos wołał:

"Biada beztroskim na Syjonie... oddalacie od siebie myśl o dniu nieszczęścia... Wylegują się na łożach z kości słoniowej i rozciągają się na swoich dywanach, zjadają jagnięta z trzody i cielęta z obory... Piją wino z czasz ofiarnych i namaszczają się najlepszymi olejkami, lecz nie boleją nad zgubą Józefa..." (Amosa 6:1-6).

Wzdrygam się na myśl o tym jak to będzie stanąć przed Bogiem i odpowiedzieć za gromadzenie niż raczej za sprzedawanie i rozdawanie ubogim.

"... Gdy przypadnie nieprzyjaciel jako rzeka, tedy... duch Pański [postawi przeciwko niemu sztandar - KJV]" (Izajasza 59:19 BG).

Czym jest ten sztandar, który oprze się tej powodzi nieprzyjaciela i pochłonie ją? Jaki rodzaj suwerennej furii będzie wyzwolony w kościele? O jakiej zemście mówi prorok? Jest to objawienie obecności samego Boga! Kościół w tych dniach ostatecznych będzie doświadczał Boga pojawiającego się pomiędzy nimi!

"Pan przyjdzie jako Odkupiciel dla Syjonu..."

Tym razem przyjdzie sam Sędzia! Generał Bożej armii, we własnej osobie, pośród Swoich ludzi, w mocy, autorytecie i potężnej chwale!

Wiemy, że gdzie dwóch lub trzech zgromadza się w Jego imieniu, tam On jest pomiędzy nimi. Ale tak jak słońce robi się coraz gorętsze i jaśniejsze kiedy się zbliża, tak będzie kiedy On opuści Swoje miejsce i pojawi się w rzeczywistej obecności. Jakże będzie tam gorąco! Jak jasno!

"... Pan ujawni to, co ukryte w ciemności, i objawi zamysły serc" (1 Koryntian 4:5).

Nie będzie proroka, który przywiedzie kościół z powrotem do prawdy i pokuty. Nie będzie nowej doktryny. Żadnego nowego objawienia. Sam Odkupiciel pojawi się i mocą Swojej świętej obecności pochłonie wszelką cielesność i ciało w Swojej świątyni. Będziemy świadkami przebudzenia rzeczywistej obecności Bożej!

"Ziemia się trzęsła, także i niebiosa rozpływały się przed obliczem Bożem, i ta góra Synaj drżała przed twarzą Boga..." (Psalm 68:9 BG)

"... Potem nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego oczekujecie... Lecz kto będzie mógł znieść dzień jego przyjścia i kto się ostoi, gdy się ukaże?" (Malachiasza 3:1-2).

Wszelkie bałwochwalstwo, wszelkie głoszenie typu "zysk równa się pobożność", wszelka duma sukcesu, cały ukryty grzech stopią się jak wosk przed Bożym obliczem!

"... Jak się rozpływa wosk od ognia, tak giną przed Bogiem bezbożni" (Psalm 68:3).

"... Gdyż jest on jak ogień odlewacza... Usiądzie, aby wytapiać i czyścić srebro. Będzie czyścił synów Lewiego i będzie ich płukał jak złoto i srebro. Potem będą mogli składać Panu ofiary w sprawiedliwości" (Malachiasza 3:2-3).

Prorok Micheasz również przepowiedział chwalebne objawienie Bożej świętej obecności, która roztopi wszystko co stanie na jej drodze:

"Bo oto Pan wychodzi ze swojego miejsca, zstępuje i kroczy po wzniesieniach ziemi. I rozpływają się pod nim góry, jak wosk od ognia, a doliny rozdzielają się, jak wody spływające ze stromych zboczy" (Micheasza 1:3-4).

Jeremiasz wołał: "Czy nie ma u was bojaźni przede mną? - mówi Pan - i nie drżycie przed moim obliczem?" (5:22).

Bóg powiedział do Ezechiela: "I zadrżą przede mną... wszyscy ludzie, którzy żyją na powierzchni ziemi. Rozpadną się góry, padną piętrzące się skały i wszystkie mury runą na ziemię" (38:20).

Jeżeli bezbożni będą trząść się i drżeć przed Jego świętą obecnością, to jakże ktokolwiek będzie w stanie stanąć przed tą obecnością w domu Bożym?

Wszystkie przechwałki runą! Runą wszystkie bożki egoizmu! Runie promowanie samego siebie! Runie kupczenie ewangelią! Runą wszyscy złodzieje w świątyni Bożej!

Nie będzie więcej jaskiń nieprawości! Nie będzie więcej poszukiwania rzeczy tego świata. Nie będzie trwonienia cennej wiary na rzeczy tymczasowe. Nie będzie współzawodnictwa w Domu Bożym. Nie będzie burzenia starych stodół, by zbudować większe. Koniec z pragnieniem rzeczy tej ziemi. Koniec z usiłowaniem uczynienia sobie imienia.

Sąd rozpocznie się w Jego domu! Jego obecność przestraszy i stopi wszystko co wywyższa siebie przed Jego obliczem. Pan upokorzy wszystkie swoje sługi. Żadnemu kaznodziei ewangelii nie pozwoli chwalić się w Jego obecności. Ci, którzy nie będą pokutować będą odrzuceni, pochłonięci przez Jego gniew.

Kiedy przebije się Boża obecność, lgnięcie do ukrytego grzechu stanie się fatalne w skutkach! Wszelka niegodziwość, oczy pełne pożądania, wszelkie złe wyobrażenia będą zdemaskowane! Jego oczy płonące ogniem zdemaskują wszelką hipokryzję!

Będziemy widzieli wielu sług, których ciała będą zniszczone, aby ich dusze zostały zachowane. Bóg albo nas upokorzy - albo usunie!

"Aby się nie chlubiło żadne ciało przed obliczem jego" (1 Koryntian 1:29 BG).

Nie wszyscy, którzy młodo umierają są usunięci, ponieważ zgrzeszyli. Niektórzy z nas otrzymali od Pana wyrok śmierci - my którzy wiemy, że nasz czas jest bliski. Ale wielu ludzi umrze, kiedy Jego obecność będzie w pełni objawiona, ponieważ grzech nie ostoi się przed Nim! Będą zmuszeni porzucić swoje grzechy albo być zniszczeni. Tak jak Jonasz, będą "uciekali sprzed oblicza Pana" (Jonasza 1:10).

Posługujący, nauczyciele i ewangeliści wszyscy chwalą się obecnością Pana pośród nich! Ale my nie wiemy o czym mówimy. Pozwól, że wyjaśnię ci, co się dzieje kiedy Boża obecność wypełnia dom.

1. Ludzie są przekonani o swoim grzechu i padają na twarze w pokucie. Nawet Boży wybrani widzą swoje niegodziwości. Nikt nie ostoi się w Jego obecności. Wszyscy muszą upaść na swoje twarze.

"W roku śmierci króla Uzjasza widziałem Pana siedzącego na tronie wysokimi wyniosłym, a kraj jego szaty wypełniał świątynię... I zatrzęsły się progi w posadach od tego potężnego głosu, a przybytek napełnił się dymem. I rzekłem: Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem nieczystych warg i mieszkam pośród ludu nieczystych warg, gdyż moje oczy widziały Króla, Pana Zastępów" (Izajasza 6:1-5).

2. Wszelki sukces, poczucie własnej wartości, ukryty grzech, ludzkie możliwości, zdolności i siła znikają. Obracają się w nicość!

"A gdy podniosłem oczy i spojrzałem, oto był mąż, ubrany w szatę lnianą, a biodra miał przepasane pasem ze złota z Ufas. Ciało jego było podobne do topazu, oblicze jego jaśniało jak błyskawica, a oczy jego jak pochodnie płonące, ramiona i nogi jego błyszczały jak miedź wypolerowana, a dźwięk jego głosu był potężny jak wrzawa mnóstwa ludu.

Tylko ja, Daniel, widziałem to zjawisko, a mężowie, którzy byli ze mną, nie widzieli tego zjawiska; lecz padł na nich wielki strach, tak że pouciekali i poukrywali się.

I zostałem sam, i widziałem to potężne zjawisko. Lecz nie było we mnie siły; twarz moja zmieniła się do niepoznania i nie miałem żadnej siły. I usłyszałem dźwięk jego słów; a gdy usłyszałem dźwięk jego słów, padłem na twarz nieprzytomny i leżałem twarzą ku ziemi

Gdy on mówił do mnie tymi słowy, opuściłem twarz ku ziemi i zaniemówiłem" (Daniela 10:5-9,15).

3. Całe zgromadzenie będzie na kolanach, stopione, złamane, wyznające, odnawiające się i składające wszelkie ziemskie dobro u stóp Chrystusa. Mężczyźni będą wołali:

"Biada nam. Nie odnoszę sukcesu. Nie jestem zwycięzcą. Jestem zgubiony! Jestem tylko robakiem. Jestem dumny, nic nie wiem. Ale ze względu na Jego krew jestem potępiony." Głowy będą znajdowały się w prochu, nie w powietrzu! Będą wołali tak jak apostoł Paweł: "Bóg wybrał słabych, głupich - tych, którzy są niczym - aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym" (zobacz 1 Koryntian 1:26,29).

"Zatrąbcie na rogu na Syjonie... Zgromadźcie lud, poświęćcie zebranie, zbierzcie starszych, zgromadźcie dzieci i niemowlęta! Niech oblubieniec wyjdzie ze swojej komory, a oblubienica ze swej komnaty!" (Joela 2:15-16).

Nasz Odkupiciel wyjdzie ze swej komory po Swoją oblubienicę! Oblubienica już wychodzi ze swojej komnaty. Wesele jest tuż, tuż! On wyszedł, by zwołać Swoją oblubienicę z całego świata, by oddzielić ją, by wzmocnić i oczyścić ją - by ją przygotować!

"Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka..." (Objawienie 19:9).

Jan pisze: "... oblubienica jego przygotowała się. I dano jej przyoblec się w czysty, lśniący bisior" (Objawienie 19:7-8).

Święci Boży, to jest ewangelia Jezusa Chrystusa na te dni ostateczne: "Obleczcie się w sprawiedliwość! Odłóżcie każdy ciężar i grzech, który tak łatwo was usidla. Nie dajcie się złapać w pułapkę. Wyjdźcie naprzód, by spotkać się z Nim. Niech wasze lampy płoną. Zdobądźcie zapas oleju. Nie odkładajcie sobie skarbów tutaj na ziemi!"

Odkupiciel musi przyjść na Syjon, ponieważ tłumy nie są gotowe, by spotkać się z Nim w wieczności.

Czy naprawdę rozumiemy, czy prawdziwie wierzymy, że my (Boży lud) wszyscy musimy stanąć przed sędziowskim tronem Chrystusa?

"Wszak wszyscy staniemy przed sądem Bożym. Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu" (Rzymian 14:10-12).

Paweł mówił o tym dniu jako o "terrorze Pańskim." Dla niego była to straszna, otrzeźwiająca myśl. Chłodziło go to do kości, że wszyscy Boży ludzie muszą stawić się przed tronem sędziowskim by "zdać sprawozdanie".

"Albowiem musimy się wszyscy pokazać przed sądową stolicą [sądem] Chrystusową... Przetoż wiedząc o tym strachu Pańskim, ludzi do wiary namawiamy..." (2 Koryntian 5:10-11 BG).

Bóg chce, abyśmy zostali "stawieni nieskalani z weselem przed obliczem chwały Bożej" (zobacz Judy 24). Nasz Odkupiciel przychodzi do Swojego kościoła, by przygotować Swój lud na sąd - by stopić nasze ciało; by pochłonąć drzewo, słomę i siano; by wypalić wszystkie ukryte grzechy i ukryte motywacje.

W końcu, i co najważniejsze ze wszystkiego, Odkupiciel przychodzi, by przywrócić Swoją chwałę Swojemu kościołowi! Największym pragnieniem dla Jego ludu jest podzielić się z nimi Swoją chwałą!

"... aby oglądali chwałę moją, którą mi dałeś..." (Jana 17:24).

Bóg powiedział: "Uwielbię dom mojej chwały..." (Izajasza 60,7 KJV). Prorocy widzieli tę nadchodzącą chwałę i radowali się w niej! Izajasz pisze:

"I objawi się chwała Pańska, i ujrzy to wszelkie ciało pospołu, gdyż usta Pana to powiedziały" (40:5).

"Powstań, zajaśnij, gdyż zjawiła się twoja światłość, a chwała Pańska rozbłysła nad tobą... nad tobą zabłyśnie Pan, a jego chwała ukaże się nad tobą" (60:1-2).

Usłyszcie te prorocze słowa:

Objawiona chwała - Ujrzy to wszelkie ciało - Ukaże się nad nami!

Będziemy promieniować chwałą! Chwały, która będzie naszą w wieczności zakosztujemy teraz! Jezus powiedział do Marty: "Czyż ci nie powiedziałem, że, jeśli uwierzysz, oglądać będziesz chwałę Bożą?" (Jana 11:40).

Czym jest Jego chwała? Jakie są Jego bogactwa? To jest ta chwała, którą ujrzały Maria i Marta! Moc zmartwychwstania! Objawienie życia wiecznego tutaj, na ziemi! Biblia mówi, że nasz Odkupiciel "przywiedzie do chwały wielu synów" (Hebrajczyków 2:10). To oznacza, że Chrystus przywiedzie Swój kościół do poznania ich prawdziwego dziedzictwa - nieśmiertelnego życia wiecznego! Bóg da Swojemu ludowi nowe serce dla wiecznych wartości. Wieczne wartości przepędzą wszystkie tymczasowe wartości.

Kiedy mówię chwała zmartwychwstania, nie odnoszę się do dnia kiedy powstaniemy z grobów. Mówię o przemieniającej mocy zmartwychwstania teraz! Wzbudzeni ze śmierci własnego ja do nowego życia teraz! Jest to moc Boża, która odciąga nas od życia dla samych siebie, po to by przeżywać każdy moment dla Niego. To jest odnowienie naszych umysłów, przeniesienie nas ze świeckości do pobożności.

Według Pawła "wielu postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, chwałą ich jest to, co jest ich hańbą, myślą bowiem o rzeczach ziemskich" (Filipian 3:18-19). Ale lud Boży ma inną chwałę! Ich rozmowy, wszystko o czym mówią, to niebo: "Nasza zaś ojczyzna jest w niebie" (Filipian 3:20). Tęsknią za chwałą zmartwychwstania:

"żeby poznać go i doznać mocy zmartwychwstania jego, i uczestniczyć w cierpieniach jego..." (Filipian 3:10).

Umiłowani, do tego właśnie używam teraz swojej wiary - do objawienia Jego chwały zmartwychwstania:

"Uwierz, a oglądać będziesz chwałę Bożą" (zobacz Jana 11:40).

Niech ślepi trwonią swoją błędną wiarę na rzeczy tego świata. Niech wołają o zdrowie, bogactwo i sukces. Ja chcę widzieć chwałę Jego zmartwychwstania!

"Podnieście, bramy, wierzchy wasze, i podnieście się, bramy prastare, aby wszedł Król chwały! Któż jest tym Królem chwały? Pan silny i potężny, Pan potężny w boju. Podnieście, bramy, wierzchy wasze, i podnieście się, bramy prastare, aby wszedł Król chwały! Któż jest tym Królem chwały? Pan Zastępów! On jest Królem chwały!" (Psalm 24:7-10).

Download PDF