DOTKNIĘTY BOŻĄ RĘKĄ | World Challenge

DOTKNIĘTY BOŻĄ RĘKĄ

David WilkersonFebruary 19, 2015

Nehemiasz był człowiekiem wielkiej intensywności dla Boga. „ Przyszedł jeden z moich braci, Chanani, a z nim niektórzy mężowie z Judy. Zapytałem ich wtedy o ocalałych Żydów, którzy przeżyli niewolę, i o Jeruzalem. A oni rzekli do mnie: Ci pozostali, którzy przeżyli niewolę, znajdują się w tamtejszym okręgu w wielkiej biedzie i pohańbieniu; wszak mur Jeruzalemu jest zwalony, a jego bramy spalone ogniem. A gdy usłyszałem te słowa, usiadłem i zacząłem płakać, i smuciłem się przez szereg dni, poszcząc i modląc się przed Bogiem niebios” (Nehemiasza 1:2-4).

Resztka powróciła do miejsca świętego, ale wkradł się letarg i pohańbienie. Wszystko było nadal w ruinach - nie robili duchowego postępu.

Pismo mówi, że Nehemiasz zaczął płakać, smucić się i „modlić w dzień i w nocy” (w. 6). To nie było tak, że Bóg go obudził w nocy i nagle do jego duszy wpadł ten ciężar. Nie! Ten mąż Boży zainicjował to brzemię! On o to prosił! „Pytałem moich braci o pozostałych...” (zobacz w. 2).

Podobnie Daniel spędzał godziny, dni i tygodnie na studiowaniu Słowa Bożego. Bóg nie wrzucił do jego serca nagle jakiegoś nadnaturalnego brzemienia; to raczej Daniel nastawiał swoje serce. Rozwinął i pielęgnował brzemię o lud Boży poprzez pilne studiowanie i zdobywanie zrozumienia tego, co Bóg mówił. „I zwróciłem swoje oblicze na Pana, Boga, aby się modlić, błagać, w poście, we włosiennicy i popiele” (Daniel 9:3).

To jest naprawdę intensywność, żal i płacz! Daniel powiedział: „W owym czasie ja, Daniel, byłem w żałobie przez trzy tygodnie. Nie jadłem smacznych potraw, ani mięsa, ani wina nie brałem do ust, nie namaszczałem się olejkiem, aż upłynęły trzy tygodnie . . . nie było we mnie siły” (Daniel 10:2-3,8).

Kiedy Boża ręka dotknęła Daniela, te słowa doszły od tronu: „ od pierwszego dnia, gdy postanowiłeś zrozumieć i ukorzyć się przed swoim Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane, a ja przyszedłem z powodu twoich słów” (w. 12). W języku hebrajskim słowo „ukorzyć się” oznacza miażdżyć ciało, żeby go podporządkować. Paweł powiedział: „Podporządkuję moje ciało!”

Pan będzie miał obecnie ludzi, który są całkowicie oddani Jego pracy – intensywnie, z pasją i złamanym sercem – oddają każdą wolną godzinę i pieniądze dla tego, co reprezentuje Jego interesy na ziemi.
 

Download PDF